sobota, 21 listopada 2015

Trochę mnie tu nie było... Sorki? :P

Taa~ "Post przewiduję na środę''...Wybaczcie! I will become better!
Yeap! I promise you ♥

  To były ciężkie trzy tygodnie. Trzecia klasa gimbazy... Wydawałoby się łatwo. No i jest. Chyba, że doliczysz jakieś dwa sprawdziany na tydzień, czasem nawet w jednym dniu, bo przecież z języków obcych  się nie liczą.. A z angielskiego co tydzień kartkówka z +/- 140 słówek. Fajnie, nie? Ale co tam! Nie będę się tu żalić ;) W skrócie: ogólnie, na spóźnienie złożyły się- 
  • Olimpiada polonistyczna
  • Olimpiada matematyczna
  • Wieczne słówka z angielskiego
  • Przygotowania do olimpiady fizycznej [ na którą zachorowałam...]
  • Anime ♥
  • Oraz nowy serial który mnie pochłonął :D No bo kto nie lubi oglądać, jak żywe trupy rozwalają szyby w mieszkaniach, a ludzi przeżyła tylko garstka? :3
   Obiecuję się poprawić :P jeśli jednak będzie znów problem z czasem posta- wybaczcie :'(! Przez olimpiadę z polskiego, przychodzę do domu później niż moi rodzice wracają z pracy (╥﹏╥) Więc dajcie mi czas do drugiego etapu [14.12], posty będą się pojawiać, choć zapewne nieregularnie. Jeśli nie chce Wam się wpadać trzy razy w tygodniu  sprawdzać stronkę, zapraszam na FACEBOOK! Zawsze wstawiam posty, jeśli coś nowego się pojawia ;) OK! Dość mojego gadania ;) Zapraszam na recenzję kolejnej książki ♥

"Kim jesteś, Sky?"

niedziela, 15 listopada 2015

Bo nie byłabym sobą... #nienatemat 1

 Na wstępie, uczciwie powiem o co chodzi.

13.11

   Ta data chyba każdemu zapadnie w pamięci. Owszem. Było to straszne. Nawet bardzo. Ale ja nie mam zamiaru pisać, czy raczej namawiać Was do przerabiania zdjęć profilowych, wylewania żali na swoich tablicach na facebook lub gdzieś indziej. NIE. Uważam, że to wręcz nie ma sensu. Zaczynając od ZDJĘĆ Z FLAGĄ FRANCJI- co zrobiłeś na 3. maja? 11. listopada? Zmieniłeś profilowe, tak aby miało efekt flagi POLSKIEJ? Aby uczcić TWÓJ kraj? Wiesz w ogóle co się wtedy stało? Znasz choć rok? Wiesz jak ważne było to dla TWOJEJ ojczyzny? Jasne, teraz powiesz, że tu chodzi o pokazanie wsparcia dla Francji, ponieważ to ich napadli Dżihadyści. Tak dżihad, NIE islam. Moim zdaniem dżihad to odłam, a wręcz choroba psychiczna. No bo niby dlaczego ZABIJAJĄC NIEWINNYCH LUDZI, zagwarantujesz sobie miejsce w niebie?! Religia islamu, wyciągając wnioski z Koranu twierdzi, że ludzi, a nawet zwierząt NIE WOLNO zabijać. Więc jaki ma to sens? 
    Wracając- wsparcie dla Francji, bo mogło się to zdarzyć wszędzie. No więc dlaczego jest to flaga Francji? Dlaczego nie są to flagi całej Unii, przecież mogło się to zdarzyć wszędzie. Już lepszym pomysłem byłby hashtag w stylu "#I'mWithYou!", lub coś podobnego. Wtedy pokażesz, że wspierasz ofiary i ich rodziny, a nie tylko Francję. Wtedy ma to sens. Zróbmy coś razem. Realnego. Zapalmy znicz. Dla nich. Dla ofiar. Pomóżmy, pomódlmy się. Pozostańmy 5 minut w ciszy. Stańmy spokojnie, na baczność i połączmy się z ich rodzinami! 
   Dalej- hashtag "PrayforParis". To ma już większy sens- jeśli wiesz o co w tym chodzi. W swobodnym tłumaczeniu, otrzymasz 'modlitwa za Paryż'. Brawo! Ale pomodliłeś się? Właśnie.
   Akcja pomocy dla Paryżan ma sens. Jeśli jest przemyślana. Ale zapamiętajcie- NAWET TYSIĄCE PRZEROBIONYCH ZDJĘĆ PROFILOWYCH nie powstrzymają terrorystów. Nie zapominajcie też, że ISLAM to nie DŻIHAD. 

   Co do uchodźców. Każdy ma swoje własne zdanie, a ja uważam,  każdy powinien takowe sobie wyrobić. Więc jeśli się wciąż wahasz- najpierw o tym poczytaj potem wróć do tego akapitu. 
   Tak, jestem chrześcijanką. I tak- sprzeciwiam się falom imigrantów, które mają zalać nasz kraj. Wiem, że nie jest to do końca zgodne z moją religią- mam tego świadomość [Ludziom trzeba pomagać!- ale za cenę życia?] Rozumiem też stopień zagrożenia. Jeśli ode mnie zależałaby ta decyzja, a ja bym ich wpuściła, miałabym na sumieniu ludzi MOJEJ ojczyzny, religii, będących pod MOJĄ ochroną. W pewnym stopniu miałabym ich krew na rękach. Krew NIEWINNYCH ludzi. Na 100. imigrantów, no może 1000., znajdzie się co najmniej 10. z nich, którzy są 'fałszywi', wykorzystają to. A co jeśli będą to dżihadyści? Czy zaryzykuję życiem MOICH rodaków? Nie. A czy gdy my potrzebowaliśmy pomocy, oni nam pomogli? Właśnie. Wiem, że nie jest to do końca moralne, etyczne. Ale takie jest moje zdanie. Każdego zachęcam do wyrobienia własnego, poczytania o tym. Patrząc na to co uchodźcy zrobili w jednym z ośrodków [zbiorowo zgwałcili szefową ośrodka dla uchodźców we Włoszech, po czym próbowali ją zamordować- Tu przeczytasz ], zaczynam się bać. Oni starali się im pomóc. Fajnie się odpłacają. 
   WIĘC- wciąż uważam, że każdy powinien najpierw wyrobić sobie swoje własne zdanie. Ale jeśli chcecie poznać moje- Nie jestem z Francją, Paryżem. Sercem jestem z rodzinami ofiar oaz nimi samymi. Bo to przecież nie byli sami paryżanie. Współczuję im, bo to musiało być straszne. Nie pochwalam zdjęć z efektem flagi [napisz, że jesteś z nimi, nie baw się w kolorki]. Jestem przeciwko uchodźcom, choć jest mi z tym ciężko. Ale jedno wiem na 100%. Boję się. Boję się do czego może to doprowadzić. Boję się, że przyjdą aż tu. Boję się, że nie będę w stanie wyjść z domu nawet po zakupy. Boję się, że domysły ludzi okażą się prawdą. Boję się III wojny światowej. Polska nie jest silna. Myślę, że dopiero nad tym pracujemy. W obliczu potęgi Rosji, USA, jesteśmy w tyle. Nie mówię, że jesteśmy zacofani. Nie. Jednak nie aż tak rozwinięci. Jednocześnie próbujemy wciągnąć zmiany świata i do nas. Waluta, związki homoseksualne, in vitro. Najpierw dogońmy ich kulturalnie, technicznie, rozwojowo. Potem wdrażajmy tego typu rzeczy. Bo inaczej, może się to źle skończyć.

~~~~~~~~~~~~~~
Namawiam- MIEJCIE WŁASNE ZDANIE. Dyskutujcie, nie zgadzajcie się z innymi. Szukajcie innych rozwiązań. Nie bójcie się tego! Weźcie choć swoją opinię, w SWOJE ręce, a nie idźcie z a tłumem. Przemyślcie to.








***
To był jeden z poważnych wpisów, napisany pod wpływem chwili. Nie byłabym sobą, gdybym tego nie napisała. Chciałam wyrazić swoje zdanie, ale też gorąco pragnę poznać Wasze! Zgadzacie się ze mną? A może wręcz przeciwnie? 
Co do postów- tak wiem, dawno mnie nie było. 
Ale nowy post przewiduję na wtorek/środę. ;)